Pierwsze akwarium. Pyszczaki

Chyba większość z nas chociaż raz w życiu marzyła o własnym akwarium. Niektórzy decydują się zaryzykować i spróbować swoich sil w akwarystyce. Szukają porad w Internecie, rozmawiają z osobami, które miały swoje akwaria, radzą się obsługi w sklepie i dokonują pierwszych zakupów. O ile decyzja o litrażu zbiornika i odpowiednich filtrach jest dość prosta, o tyle wielu początkujących akwarystów zastanawia się na jaki gatunek ryb postawić. Część z nich decyduje się na pyszczaki.

Do wyboru, do koloru

Pyszczaki to tak naprawdę potoczna nazwa dla pielęgnic, głównie z Afryki. Nazwa „pyszczaki” (lub gębacze) przyjęła się nie bez powodu. Ryby te wylęgają ikrę we własnej jamie gębowej. Malutkie rybki pływające koło mamy chowają się jej pyszczka, gdy wyczuwają niebezpieczeństwo. Zjawisko to można obserwować godzinami, zresztą jak i pozostałe zachowania dorosłych już pyszczaków. W sklepach zazwyczaj do wyboru jest co najmniej kilka odmian tej ryby. Ich ubarwienie może naprawdę przyprawić o zawrót głowy. Pyszczaki dostępne są zarówno w stonowanych pastelowych kolorach, w intensywnych neonach oraz w różnego rodzaju prążki i tygrysie paski. Gdy dorastają, mogą zmieniać ubarwienie. Poszczególne odmiany nie różnią się od siebie tylko ubarwieniem, ale również temperamentem. Niektóre gatunki są bardziej terytorialne i wymagają sporego zbiornika, by nie atakowały innych ryb. Wybierając swoje pierwsze pyszczaki warto poradzić się obsługi w sklepie, które z nich są w miarę ugodowe, oraz ile ryb powinniśmy kupić na dany litraż.

Aranżacja akwarium

Pyszczaki nie są wymagające jeśli chodzi o aranżację akwarium. Wystarczą im wapienne skałki poustawiane tak, by ryby miały w nich wiele kryjówek. Wielu akwarystów rezygnuje z roślin w akwarium. Pyszczaki po prostu wyciągają je z dna i niszczą. Hodując pyszczaki warto znaleźć dobry sklep oferujący sprzedaż pokarmu dla ryb, by zamówić w nim karmę dedykowaną właśnie dla pielęgnic. Pyszczaki nie wzgardzą też mrożonkami z krylem.